Niby taki jak każdy inny. Akurat w tym czasie nie dzieje się u mnie zbyt dużo. Po ponad półtora roku przerwy wróciłem do domu, miejsca gdzie diabeł mówi dobranoc, a Bóg rzadko wpada więc co się dziwić, że otacza mnie monotonia.
Każdy znajduje swoje zajęcia, a mi po prostu brakuje "moich" ludzi, z którymi mieszkałem. Znam ich wiele lat i nagle musiałem wrócić jednak wiem, że to tylko kwestia czasu aż wrócę i tam.
Szczecin. Jakby nie był jest lepszy niż nadmorska mieścina, w której nic się nie dzieje pomijając sezon, który nie oferuje w sumie nic mieszkańcom, a wszystko robi pod trzodę z zewnątrz.
Ach, z nowości to w sumie to, że pracuję nad nową płytką. Lepszą, dojrzalszą. Innego wyjścia nie ma skoro prawdopodobnie pod koniec roku będzie można posłuchać krążka moich znajomych, na którym to wystąpię gościnnie.
Co mi tam, czas na naleśnika.
Każdy znajduje swoje zajęcia, a mi po prostu brakuje "moich" ludzi, z którymi mieszkałem. Znam ich wiele lat i nagle musiałem wrócić jednak wiem, że to tylko kwestia czasu aż wrócę i tam.
Szczecin. Jakby nie był jest lepszy niż nadmorska mieścina, w której nic się nie dzieje pomijając sezon, który nie oferuje w sumie nic mieszkańcom, a wszystko robi pod trzodę z zewnątrz.
Ach, z nowości to w sumie to, że pracuję nad nową płytką. Lepszą, dojrzalszą. Innego wyjścia nie ma skoro prawdopodobnie pod koniec roku będzie można posłuchać krążka moich znajomych, na którym to wystąpię gościnnie.
Co mi tam, czas na naleśnika.
08.06.2010 o godz. 14:45
komentuj (1)
Wiele miesięcy minęło od mojej ostatniej notki, którą zresztą skasowałem. Powiedzmy, że jest to swoistego typu sposób na zerwanie z tamtym okresem mojego życia.
Czas więc na kolejny rozdział, który to niesie ze sobą wiele nowości, wzlotów, upadków. Ot, proste życie człowieka, który wędruje przez życie z coraz to większym bagażem doświadczeń.
Zastanawia mnie tylko to ile czasu tu zabawię skoro już raz dałem ponieść się nogom i nie zaglądać tu przez ponad rok, prawie dwa. Zresztą, nie pamiętam ile czasu.
Odświeżyłem wygląd, pasuje do obecnego stanu ducha mojej osoby. Zimny, przeszywający, jednak z barwnym spojrzeniem na świat.
Nie wiem o czym będę pisał, nie wiem od czego zacząć. Tak więc rozpocznę wierszem, nie moim, Tadeusza Różewicza.
"Ocalony"
Mam dwadzieścia cztery lata
ocalałem
prowadzony na rzeź.
To są nazwy puste i jednoznaczne:
człowiek i zwierzę
miłość i nienawiść
wróg i przyjaciel
ciemność i światło.
Człowieka tak się zabija jak zwierzę
widziałem:
furgony porąbanych ludzi
którzy nie zostaną zbawieni.
Pojęcia są tylko wyrazami:
cnota i występek
prawda i kłamstwo
piękno i brzydota
męstwo i tchórzostwo.
Jednako waży cnota i występek
widziałem:
człowieka który był jeden
występny i cnotliwy.
Szukam nauczyciela i mistrza
niech przywróci mi wzrok słuch i mowę
niech jeszcze raz nazwie rzeczy i pojęcia
niech oddzieli światło od ciemności.
Mam dwadzieścia cztery lata
ocalałem
prowadzony na rzeź.
Czas więc na kolejny rozdział, który to niesie ze sobą wiele nowości, wzlotów, upadków. Ot, proste życie człowieka, który wędruje przez życie z coraz to większym bagażem doświadczeń.
Zastanawia mnie tylko to ile czasu tu zabawię skoro już raz dałem ponieść się nogom i nie zaglądać tu przez ponad rok, prawie dwa. Zresztą, nie pamiętam ile czasu.
Odświeżyłem wygląd, pasuje do obecnego stanu ducha mojej osoby. Zimny, przeszywający, jednak z barwnym spojrzeniem na świat.
Nie wiem o czym będę pisał, nie wiem od czego zacząć. Tak więc rozpocznę wierszem, nie moim, Tadeusza Różewicza.
"Ocalony"
Mam dwadzieścia cztery lata
ocalałem
prowadzony na rzeź.
To są nazwy puste i jednoznaczne:
człowiek i zwierzę
miłość i nienawiść
wróg i przyjaciel
ciemność i światło.
Człowieka tak się zabija jak zwierzę
widziałem:
furgony porąbanych ludzi
którzy nie zostaną zbawieni.
Pojęcia są tylko wyrazami:
cnota i występek
prawda i kłamstwo
piękno i brzydota
męstwo i tchórzostwo.
Jednako waży cnota i występek
widziałem:
człowieka który był jeden
występny i cnotliwy.
Szukam nauczyciela i mistrza
niech przywróci mi wzrok słuch i mowę
niech jeszcze raz nazwie rzeczy i pojęcia
niech oddzieli światło od ciemności.
Mam dwadzieścia cztery lata
ocalałem
prowadzony na rzeź.
08.06.2010 o godz. 01:06



